Kino czy teatr

kinoteatr620Kino i teatr – czy to zbliżone do siebie dziedziny? Dlaczego zwolennicy teatru mogą nie polubić kina i odwrotnie? Wydawałoby się, że to pokrewne sztuki, a jednak na wielu płaszczyznach są niemal sobie przeciwne. Zarówno jeśli chodzi o odbiór danej historii przez widza, jak i pracę nad nią od zaplecza: reżysera, aktorów i całej ekipy współtworzącej film czy sztukę teatralną.

Podstawowa różnica jest taka, że oglądając film, oglądamy jedynie kopię jednokrotnie nagranych scen scen. Oczywiście przy produkcji filmu tworzy się i powtarza wiele ujęć, jednak efekt który trafia do widza jest niczym obrazek. Można go oglądać wielokrotnie, ale będzie to wciąż ten sam obrazek, chociaż byśmy odkrywali go w ciąż w nowy sposób.

Na deskach teatru wszystko dzieję się na żywo. Mamy prawdziwą relację miedzy aktorami a publicznością. Zawsze jest możliwość, że coś pójdzie nieco inaczej i choć może widz nie zauważy równicy między grą aktora tego i następnego dnia, to jednak wie, że aktor gra tu i teraz i tej gry nie powtórzy już nigdy.

Ze względu na sposób oglądania sztuki i filmu, różna musi być również gra aktorska. W teatrze niemożliwe są zbliżenia, aktor gra całym ciałem. W kinie mamy zbliżenia i możemy zobaczyć, każdy nawet najmniejszy grymas na twarzy aktora. Poza tym patrząc na deski teatru widz może skupić się na jednej lub drugiej postaci, sam wybiera na czym aktualnie skupia swoją uwagę. W filmie jest zmuszany przez reżysera niejednokrotnie do tego, by przyglądać się tylko jednemu aktorowi, mimo, że w scenie bierze ich udział kilku.

Zupełnie inny jest również sposób pracy aktora na deskach teatru, a inny na planie filmowym. Zdjęcia do jednej sceny filmu mogą być kręcone przez wiele dni i aktor musi odnaleźć w sobie te same emocje, co wcześniej, by scena była spójna. W teatrze aktor wchodzi w rolę i odgrywa ją od początku do końca, bez żadnych przerw. Te różnice w sposobie pracy dotyczą oczywiście całej ekipy umożliwiającej powstanie filmu czy sztuki teatralnej.
To, czy jest się fanem kina czy teatru może wynikać z tego, jakie lubi się środki wyrazu. Ale nie tylko to determinuje nasz wybór. Filmy coraz częściej ogląda się w samotności lub we własnym domowym gronie. Odeszły już w niepamięć czasy, gdy tłumna publiczność żywo reagowała na to, co dzieje się na ekranie. Oczywiście może tak się zdarzyć, gdy film jest popularny, a sala kinowa pełna, nie jest to jednak normą. Spotkanie natomiast teatralnej ekipy z widzami to zupełnie odmienne, niepowtarzalne emocje. Aktor może zareagować na śmiech, okrzyk, oklaski dochodzące ze strony publiczności, może dojść do interakcji, a nawet – tak być powinno. Często zdarza się że sztuka udaje się właśnie wtedy, gdy publiczność żywo reaguje na to, co dzieje się na scenie.

Różnice między teatrem a kinem są zapewne większe niż nam się wydaje. Poruszane powyżej aspekty to jedynie szczątkowy zarys tego wielowątkowego problemu. Każdy kto interesuje się sztuką wizualną wie, że mając do czynienia z kinem i teatrem, ma się do czynienia z zupełnie odmiennymi dziedzinami kultury.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.